Przegląd kategorii : Bez kategorii

Dzierżoniów – dolnośląski smok i wieże


W poszukiwaniu jedzenia          Zaplanowanie wycieczki po Dolnym Śląsku było dla mnie bardzo trudne. Męczyłam się kilka miesięcy, aby jakoś ogarnąć wszystko, co na Dolnym Śląsku jest i ułożyć w jakąś logiczną całość. Nie lubię wybierać. Jestem jak osioł z opowieści, który zdechł z głodu, bo nie mógł się zdecydować czy najpierw zjeść siano czy może jednak owies. Lubię mieć wszystko.…

Czytaj więcej »

Podsumowanie miesiąca: listopad 2018


#Podróże Listopad zaczął się od podróży do Osięcin. Ta niewielka wieś znajdująca się tuż koło Włocławka jest rodzinną miejscowością mojego Dziadka. Oprócz rodzinnych spotkań, kojarzy mi się też z niewielkim rynkiem, dużym kościołem i obwarzankami, które idealnie smakują z zupą dyniową. Pierwszy listopadowy weekend spędziłam w Ojcowskim Parku Narodowym. Złota polska jesień gdzieś się schowała, a na pierwszy plan wysunęła…

Czytaj więcej »

Zespół Stacji Filtrów Warszawskich, czyli skąd się bierze woda w kranie


Lubię miejsca przepełnione magią i nutką tajemniczości. Miejsca pełne zagadek i niespodzianek. Trudno dostępne, a przez to bardziej pociągające. Takim miejscem jest warszawski Zespół Stacji Filtrów imienia Williama Lindleya. Zapraszam was w podróż po jednym z najstarszych i wciąż działających obiektów w Warszawie, wpisanym do Rejestru Zabytków, a także stanowiącym Pomnik Historii. Płynie Wisła, czyli jak powstał Zespół Stacji Filtrów Najpierw…

Czytaj więcej »

Podsumowanie miesiąca: październik 2018


#Podróże Ostatnie podsumowania zaczynałam od ekscytacji, że tyle udało mi się zobaczyć i do tylu fajnych miejsc dotrzeć podczas jednego miesiąca. W końcu to tylko 31 dni! A przecież trzeba jeszcze kiedyś pracować zawodowo i robić wiele innych obowiązkowych rzeczy, jak pranie, sprzątanie i moje ulubione – spanie i jedzenie. Nie chcę się chwalić, ale naprawdę, jak na razie, to…

Czytaj więcej »

Nowa Ruda – questy, kopalnia i kamienna jaszczurka


Nie chciało mi się jechać do Nowej Rudy. Nie dlatego, że mam coś do tego miejsca, ale dlatego, że ten dzień nie był najlepszy. Od parunastu dni jeździliśmy po Dolnym Śląsku. Byłam już trochę zmęczona. W niedzielny poranek najpierw wybraliśmy się do bazyliki w Wambierzycach, a następnie zostało nam pół dnia wolnego. Miałam plan przebimbać te pół dnia, jedząc lody…

Czytaj więcej »

Swołowo – stolica Krainy w Kratę


Bardzo chciałam pojechać do Swołowa. W zasadzie od pierwszej chwili, gdy przeczytałam o Krainie w Kratę w przewodniku, chciałam tam dotrzeć. I miałam nosa. Zakochałam się w Krainie w Kratę od pierwszego wrażenia i moja miłość trwa nadal. Chociaż Swołowo dzielić się musi moim uczuciem z Klukami. Pamiętacie kluckie biało-czarne chatki? Swołowo informacje podstawowe Swołowo jest wsią zamieszkałą, w co…

Czytaj więcej »

Posumowanie miesiąca: wrzesień 2018


Już październik, a to oznacza, że najwyższy czas podsumować wrzesień. W drugiej połowie roku mocno przyspieszyłam z wyjazdami więc trochę tego jest. #Podróże Pierwszy weekend września był jednocześnie ostatnimi dniami wakacji. Spędziłam go nad Morzem Bałtyckim, a konkretnie w Łebie na Festiwalu Latawców. Jest to impreza o charakterze międzynarodowym. Co roku na jeden weekend do Łeby, gdzie wiatry są ponoć najlepsze, przybywają…

Czytaj więcej »

Karkonosze dla każdego


Pewnego dnia obudzicie się i wpadniecie na genialny pomysł. Pomysłów może być wiele i mogą być bardzo różnorodne. Jestem jednak pewna, że jednym z nich będzie wyjazd w góry. Co zawsze jest dobrym pomysłem. I tu pojawi się problem. Jeśli jesteście wytrwałymi wędrowcami, na pewno wiecie, gdzie chcielibyście pojechać. Ale jeśli na taki pomysł wpadniecie po raz pierwszy… to na pewno pomyślicie o… Tatrach.…

Czytaj więcej »

Podsumowanie miesiąca: sierpień 2018


Sierpień to miesiąc wyjazdów. Urlopu. Odpoczynku. Parę lat temu zaczęłam mój rajd po Polsce. Razem z Lemurem odwiedziliśmy już całe Pomorze i Kujawy, część Wielkopolski, a także południowo – wschodnie fragmenty Polski. W tym roku postanowiliśmy wybrać się na Dolny Śląsk. Było intensywnie, gdyż to całkiem spore województwo, jak się okazało. Dolny Śląsk wydawał mi się najbardziej nieznanym i tajemniczym…

Czytaj więcej »

Nowy Targ – owce, Podhale i lody


Ciągnie mnie do miast. Im mniejsze, tym lepsze. Im bardziej na odludziu, tym lepiej. Ale nie wybrzydzam. O Nowym Targu można powiedzieć wiele, ale nie to, że leży na odludziu, ani nie to, że jest małe. Chociaż w porównaniu z takim Krakowem, jest raczej z gatunku tych mniejszych. Trafiłam tu dzięki Agacie, koleżance ze studiów. Rodowita Góralka z krwi i…

Czytaj więcej »
Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial

Spodobał Ci się Lememurowy Blog? Podziel się nim ze światem!