Nowy Targ – owce, Podhale i lody


Ciągnie mnie do miast. Im mniejsze, tym lepsze. Im bardziej na odludziu, tym lepiej. Ale nie wybrzydzam. O Nowym Targu można powiedzieć wiele, ale nie to, że leży na odludziu, ani nie to, że jest małe. Chociaż w porównaniu z takim Krakowem, jest raczej z gatunku tych mniejszych. Trafiłam tu dzięki Agacie, koleżance ze studiów. Rodowita Góralka z krwi i…

Czytaj więcej »

Pacanów – Europejska Stolica Bajki


Do napisania o Pacanowie zbierałam się bardzo długo. W zasadzie nie jestem w stanie wytłumaczyć dlaczego, gdyż po pierwsze lubię Koziołka Matołka, a po drugie spodobało mi się w Europejskim Centrum Bajek. Ale, jak to się mówi: „Alleluja i do przodu”, więc oto wpis o Pacanowie powstał! Zapraszam was zatem do województwa świętokrzyskiego. Wiecie, że wszystkie znaki na niebie i…

Czytaj więcej »

Podsumowanie miesiąca: lipiec 2018


Podsumowanie lipca będzie ekspresowe i telegraficzne. Pisze je już w pociągu jadącym w stronę Katowic. Jutro Pierwszy. Jutro rozpoczynamy wakacje. Jutro zaczynamy odkrywanie Dolnego Śląska. Ale to dopiero jutro. A na razie jest dzisiaj i dzisiaj jest jeszcze lipiec. Lipcowe wypady #Filtry Lipiec jest mim ulubionym miesiącem w całym roku. Zazwyczaj jest ciepło, a poza tym mam wtedy urodziny. W…

Czytaj więcej »

Serock – Biskupin Mazowsza


Do Serocka można dotrzeć – samochodem z Warszawy, Olsztyna, Mrągowa, Ciechanowa czy Wyszkowa oraz drogą wodną – w okresie letnim – z Warszawy kursuje tramwaj wodny. Nie dotrzemy natomiast tutaj koleją, gdyż nie przebiega tędy żadna linia kolejowa. Chociaż to i tak mało istotne, gdyż kto nie ma wyraźnego powodu raczej się tu nie zapuszcza. Tym powodem zazwyczaj są konferencje…

Czytaj więcej »

Ustka – krówki, ryby i kapitan Hasse


Do trzech razy sztuka Spotkanie Pierwsze. Kiedy po raz pierwszy odwiedziłam Ustkę wydała mi się miejscem mało przyjaznym i nieco irracjonalnym. Z jednej strony plaży na drugą trzeba przejść robiąc niezliczone ilości kilometrów lub przepłynąć promem. A, że jakoś tak było, że mieszkałam po jednej stronie Ustki, a po tej drugiej chodziłam na plażę to sami rozumiecie… Spotkanie Drugie. Gdy…

Czytaj więcej »

Podsumowanie miesiąca: czerwiec 2018


Czerwiec rozpoczął się wyjątkowo leniwie: od wylegiwania się na leżaku w ogrodzie i zjadania czereśni prosto z drzewa. Co ciekawe, następnego dnia chodziłam normalnie po mieście – wiecie w butach, ubraniu i bez trawy, krzaków i nadmiernej ilości drzew. Po drodze pokonałam nawet trasę z Warszawy do Katowic. I wieczorem okazało się, że jestem konsumowana przez kleszcza! Niezbyt przyjemne. Dlatego…

Czytaj więcej »

Żywkowo: bociania wieś w Polsce


Ostatnio zabierałam was na wycieczki głównie po miastach i ich zabytkach. Tym razem zapraszam was na wieś! A jak wieś to wiadomo: swojska sielanka na łonie natury. I natury będzie dużo w postaci jednego z latających symboli naszego kraju. Nie, nie będzie o orłach, a o bocianach. Czy wiecie, że co czwarty bociek jest Polakiem? Skąd się wzięły bociany? Otóż…

Czytaj więcej »

Podsumowanie miesiąca: maj 2018


To był maj pachniała Saska Kępa… a w zasadzie to nie Saska Kępa lub nie tylko Saska Kępa. Mnie bez, zwany lilakiem, zaatakował niespodziewanie, gdy pewnego dnia wystawiałam wczesnym rankiem samochód z garażu. Zaspana poczułam najpierw ten mocny zapach, potem otworzyłam oczy szerzej i zobaczyłam go: całe krzaki fioletowe i białe. Do tego jeszcze kwitnąca, w tym roku wyjątkowo szybko,…

Czytaj więcej »

Zamek w Mosznej – warto czy może jednak nie?


Koszmarny gargamel, szczyt awangardy czy po prostu spełnienie dziecięcych marzeń? Zamek w Mosznej budzi kontrowersje i mieszane uczucia, i to zarówno wśród znawców tematu, jak i zwykłych śmiertelników. Fantazja jego twórców została jednak nagrodzona i zamek, zwany też pałacem, otrzymał miano pierwszego cudu Opolszczyzny. Na kolejnych miejscach uplasowały się inne opolskie zamki m. in. w Brzegu i Kamieniu Śląskim oraz…

Czytaj więcej »

Podsumowanie miesiąca: kwiecień 2018


Kwiecień pleceń, bo przeplata: trochę zimy, trochę lata. I powiedzmy, że się sprawdziło, chociaż ja bym zamieniła jednak przysłowiami marzec z kwietniem i by się mniej więcej zgadzało. Kwiecień okazał się bardzo fajnym miesiącem. Pełnym wyjazdów, nowych znajomości i intensywnego działania. Przy okazji kwiecień rozpoczęliśmy Świętami Wielkiej Nocy. Mam nadzieję, że jedliście ogromną ilość pyszności, spędziliście czas z bliskimi i…

Czytaj więcej »
Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial

Spodobał Ci się Lememurowy Blog? Podziel się nim ze światem!