Przegląd kategorii : Dolnośląskie

Kryptonim: Olbrzym


Planując Dolny Śląsk Riese nie było dla mnie ani punktem obowiązkowym, ani nawet, czymś co by mnie zainteresowało czy zaciekawiło. Kolejne sztolnie i coś związanego z niemiecką przeszłością tych ziem. Na początku. Później się wkręciłam i ostatecznie odwiedziliśmy wszystkie trzy miejsca. Riese, czyli co? Jesteśmy na Dolnym Śląsku, zwanym też Ziemiami Odzyskanymi. Rejonie o trudnej i częściowo zapomnianej, a częściowo zatartej przeszłości.…

Czytaj więcej »

Dzierżoniów – dolnośląski smok i wieże


W poszukiwaniu jedzenia          Zaplanowanie wycieczki po Dolnym Śląsku było dla mnie bardzo trudne. Męczyłam się kilka miesięcy, aby jakoś ogarnąć wszystko, co na Dolnym Śląsku jest i ułożyć w jakąś logiczną całość. Nie lubię wybierać. Jestem jak osioł z opowieści, który zdechł z głodu, bo nie mógł się zdecydować czy najpierw zjeść siano czy może jednak owies. Lubię mieć wszystko.…

Czytaj więcej »

Nowa Ruda – questy, kopalnia i kamienna jaszczurka


Nie chciało mi się jechać do Nowej Rudy. Nie dlatego, że mam coś do tego miejsca, ale dlatego, że ten dzień nie był najlepszy. Od parunastu dni jeździliśmy po Dolnym Śląsku. Byłam już trochę zmęczona. W niedzielny poranek najpierw wybraliśmy się do bazyliki w Wambierzycach, a następnie zostało nam pół dnia wolnego. Miałam plan przebimbać te pół dnia, jedząc lody…

Czytaj więcej »

Posumowanie miesiąca: wrzesień 2018


Już październik, a to oznacza, że najwyższy czas podsumować wrzesień. W drugiej połowie roku mocno przyspieszyłam z wyjazdami więc trochę tego jest. #Podróże Pierwszy weekend września był jednocześnie ostatnimi dniami wakacji. Spędziłam go nad Morzem Bałtyckim, a konkretnie w Łebie na Festiwalu Latawców. Jest to impreza o charakterze międzynarodowym. Co roku na jeden weekend do Łeby, gdzie wiatry są ponoć najlepsze, przybywają…

Czytaj więcej »

Karkonosze dla każdego


Pewnego dnia obudzicie się i wpadniecie na genialny pomysł. Pomysłów może być wiele i mogą być bardzo różnorodne. Jestem jednak pewna, że jednym z nich będzie wyjazd w góry. Co zawsze jest dobrym pomysłem. I tu pojawi się problem. Jeśli jesteście wytrwałymi wędrowcami, na pewno wiecie, gdzie chcielibyście pojechać. Ale jeśli na taki pomysł wpadniecie po raz pierwszy… to na pewno pomyślicie o… Tatrach.…

Czytaj więcej »

Podsumowanie miesiąca: sierpień 2018


Sierpień to miesiąc wyjazdów. Urlopu. Odpoczynku. Parę lat temu zaczęłam mój rajd po Polsce. Razem z Lemurem odwiedziliśmy już całe Pomorze i Kujawy, część Wielkopolski, a także południowo – wschodnie fragmenty Polski. W tym roku postanowiliśmy wybrać się na Dolny Śląsk. Było intensywnie, gdyż to całkiem spore województwo, jak się okazało. Dolny Śląsk wydawał mi się najbardziej nieznanym i tajemniczym…

Czytaj więcej »

Zieleniec – zimowe szaleństwo w Kotlinie Kłodzkiej


Generalnie jestem zmarzluchem preferującym lato niż zimę. Jednak, nie wiem czemu, w tym roku miałam ogromne parcie na śnieg. O moich poszukiwaniach zimy w Dolinie Kościeliskiej oraz na Babiej Górze możecie przeczytać klikając w linki tu i tu. Zimowe wędrówki zapewniają rozrywkę, adrenalinę i trochę ruchu. Ale jednak, jak zima to muszą być narty! Od paru lat, co roku udaje…

Czytaj więcej »

Podsumowanie miesiąca: luty 2018


Wszyscy wiemy, że luty jest miesiącem krótszym. To tylko 3 dni, ale jakże ich brakuje! Luty skończył się nagle i niespodziewanie wkroczyliśmy w marzec. W następstwie zmiany nazwy miesięcy nastąpiła też zmiana pogody. Z zimowego lutego wkroczyliśmy w wiosenny marzec. Ale zanim będzie totalnie wiosennie wróćmy na chwilę do zimy! Generalnie daleka jestem od wykrzykiwania haseł typu „zimo wróć”, ale…

Czytaj więcej »
Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial

Spodobał Ci się Lememurowy Blog? Podziel się nim ze światem!