Muzeum Strachów Polnych w Sołonce

Muzeum Strachów Polnych było naszym pierwszym tegorocznym celem. Od niego rozpoczynaliśmy wakacje, więc, nie ukrywam, że miałam ogromne oczekiwania. Dojazd do Lubeni, gdzie miało mieścić się Muzeum nie stwarzał większych problemów. W samej Lubeni zaś koniec języka za przewodnika i za trzecim razem udało się uzyskać niezbędne informacje.

– Dzień dobry, którędy do Muzeum?

– Muzeum?

– Tak, strachów, miało być w Lubeni

– Aaa to musicie jechać dalej drogą, a potem w prawo i pod górę.

Podążając za wskazówkami skręciliśmy w prawo, potem pod górę i na rozwidleniu trafiliśmy na przykościelny parking. Na parkingu była rozstawiona scena – nie wiadomo czy uroczystość miała już miejsce czy dopiero będzie mieć. Na razie scena służyła za boisko piłkarskie dla lokalnej młodzieży. Kościół w Sołonce jest budowlą dosyć okazałą, z zewnątrz jednak kościół, jak kościół. Co kryje w środku nie wiem, gdyż jak większość kościołów w Polsce w dzień powszedni zamknięty był na cztery spusty i nawet przez dziurkę od klucza nie dało się nic podejrzeć.

Po lewej od kościoła są krzaki, za kościołem znajduje się prywatne gospodarstwo, po prawej szkoła i kolejne gospodarstwo. Na środku stoi tabliczka ze strzałą i napisem „Muzeum Regionalne”. Dobrze, że przed szkołą ustawiono drugą, ponieważ po jednej niełatwo się zorientować, w którą stronę trzeba iść.

Strachy, ale jakie?

W kulturze popularnej najbardziej znane strachy to „Strachy na Lachy” w postaci zespołu muzycznego czy „Strachy” – film z 1938 r. w reżyserii Cękalskiego i Szołowskiego. Jednak dzisiaj zajmiemy się strachami polnymi. Jak wygląda strach? Zazwyczaj kojarzy nam się jako postać człekokształtna na jednej nodze. Taki krzyż opatulony słomą, ubrany w jakieś niepotrzebne już nikomu ciuszki, z głową zrobioną z jakiś szmatek. Przeważnie z kapeluszem. Zazwyczaj ma odstraszać wróble, szpaki i inne ptaszyska. Jednak strachy są nie tylko na wróble. Mogą być strachy na krety czy na dziki. W pierwszym wypadku trzon stracha stanowi metalowa rurka głęboko wkopana w ziemię, w drugim zaś, strachy, wyglądają jak wietrzne organy.

Muzeum Strachów Polnych powstało, podobnie jak wiele tego typu przedsięwzięć, by zachować od zapomnienia to, co powoli odchodzi w przeszłości. By pokazać tradycję i zwyczaje, a przede wszystkim zachować je dla kolejnych pokoleń, coraz bardziej związanych z nowoczesnością, a coraz mniej z przeszłością. Strachy polne odchodzą do lamusa, codziennie wypierane przez nowe technologie, narzędzia, maszyny czy środki ochrony roślin. Dzisiaj strachy zdarzają się, choć już częściej jako ozdoba czy pozostałość “bo zawsze tu były”, niż stały i potrzebny element krajobrazu rolniczego naszego kraju. Współczesne strachy, o ile jeszcze występują, rzadko mają ludzkie kształty. Są to raczej krzyże z przyczepionymi paskami z folii aluminiowej czy konstrukcje z plastikowych butelek.

Skąd strachy w Sołonce?

Dokładna data powstania Muzeum nie jest ustalona. Część źródeł podaje rok 1985, cześć 1995. Wszystkie jednak wskazują na jedną osobę – nauczyciela historii p. Aleksandra Bielendę – jako protoplastę pomysłu utworzenia Muzeum Regionalnego, gdyż Muzeum w Sołonce, to nie tylko strachy. Znajdziemy tu eksponaty etnograficzne, fotograficzne czy historyczne. Zbiory obejmują m. in. przedmioty użytkowe, fotografie lokalnej ludności czy stare podręczniki i pomoce szkolne. Jednak nie ukrywajmy, to dla strachów zapragnęliśmy się tutaj znaleźć! Część eksponatów przekazana została przez rolników, część jest dziełem dzieci w ramach „Straszydliska” – imprezy, którą w latach 1992 -2005 organizował p. Bielenda. Ponoć w zbiorach Muzeum jest aż 120 eksponatów!

 

Strachy nie takie straszne

Wspomniałam wyżej, że tabliczki informujące gdzie iść były bardzo pomocne. Tym bardziej, iż obecnie Muzeum Strachów wygląda na nieco opuszczone i zaniedbane. Furtki nie ma, strachy ustawione są co prawda na czymś na kształt pola, można nawet odnaleźć zarys ścieżki do poruszania się pomiędzy nimi. Jednak widać, że chyba o Strachach w Sołonce nieco zapomniano. Większość eksponatów wymaga lekkiej renowacji, a kilku przydałby się większy lifting. Ptaków, czyli głównych wrogów strachów, też nie ma, co może sugerować, że strachy nadal spełniają swoją rolę. Nie mniej Muzeum Strachów Polnych w Sołonce jest jedynym tego typu obiektem w Europie i j warte jest odwiedzenia. Chociaż należałoby się spieszyć, gdyż strachy, tak jak marzenia, są bardzo ulotne.

P.S. Oprócz strachów w Sołonce możecie zobaczyć zabytkowy, kamienny most, starą studnię oraz źródło wody solankowej. Można się też wybrać na spacer leśnymi ścieżkami.


Spodobał Ci się wpis? Masz uwagi? Spostrzeżenia? Zapytania? Jeśli tak, to proszę pozostaw komentarz pod wpisem: to bardzo mobilizuje do ciągłej pracy nad blogiem! Z góry dziękuję! By pozostać na bieżąco z lemurowymi przygodami, śledź lemurowego fanpage’a oraz instagrama (nick: lemurpodroznik)!
Please follow and like us:
error
Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial
error

Spodobał Ci się Lememurowy Blog? Podziel się nim ze światem!