Elementy charakterystyczne Gdańska

Każde miejsce składa się z elementów charakterystycznych tylko dla niego. I myśląc o nim w głowach pojawiają nam się określone obrazy i zapachy. Dla przykładu myśląc o Krakowie w głowie mam uliczki Kazimierza, wszechobecne gołębie i obwarzanki. Ostatnio będąc w Gdańsku zastanawiałam się nad elementami charakterystycznymi właśnie tego miasta. Poniżej prezentuję wam listę, która powstała z moich przemyśleń. Zapraszam was na przegląd, dla mnie, najbardziej charakterystycznych elementów związanych z Gdańskiem.

  1. Myśląc o Gdańsku na pierwszy plan wysuwa się Morze Bałtyckie, a właściwie Zatoka Gdańska. A jak tak, to i plaża, mewy i … statki. Stocznia Gdańska to zakład pracy niegdyś zatrudniający tysiące ludzi. Miejsce, w którym powstało tysiące statków pływających na wodach całego świata. W końcu miejsce historycznych wydarzeń. Charakterystyczne żurawie widoczne są z wielu punktów miasta, nie sposób ich przeoczyć. Nie sposób też oddzielić Gdańska od Stoczni. Oprócz żurawi świadczy o tym dobitnie też Pomnik Stoczniowców czy Muzeum Solidarności. 
  2. Murale na Zaspie – blokowiska są cechą charakterystyczną miast przemysłowych, a z takim nie do końca kojarzy mi się Gdańsk. Niemniej, Zaspa, była swego czasu jednym z najlepszych przykładów realizacji założenia mieszkaniowego czasów PRL’u. Osiedle Zaspa to teren dawnego lotniska, który został w latach 70-tych przekształcony w teren pod zabudowę mieszkaniową. Cechą charakterystyczną osiedla jest jego kształt – plastra miodu, który otoczony jest z jednej strony zielenią, a z drugiej torami tramwajowymi i kolejowymi. Nie da się jednak ukryć, że osiedle Zaspa była jednym wielkim, smutnym i przerażającym blokowiskiem. Sytuację tą zmienił gdański artysta Rafał Roskowiński, który w 1997 roku zorganizował festiwal Murales. Najlepsze prace nadesłane na konkurs ozdobiły szczyty budynków przy ul. Rzeczypospolitej, stanowiącej oś całego osiedla. Po tym wydarzeniu działać zaczęły też wspólnoty mieszkaniowe, które we własnym zakresie zaczęły malować szare ściany. Dzisiaj możemy podziwiać kilkadziesiąt murali umieszczonych na szczytach bloków. Zaspa stała się oprócz blokowiskiem też wielką galerią sztuki ulicznej. Murale mają różną tematykę – nawiązują do historycznych wydarzeń i osób, jak Lech Wałęsa i stoczni czy Jana Pawła II. Z drugiej strony są też te niezaangażowane społecznie i politycznie – po prostu są to ogromne piękne obrazy.
  3. Latarnia z pocztówek – to, że Gdańsk posiada latarnię morską jest oczywistą oczywistością. Ale nie wszyscy wiedzą,że w Gdańsku znajdują się dwie latarnie. Jedna całkiem blisko drugiej, obie w dzielnicy Nowy Port. Jedna z pocztówek i ta druga. Jedna niedostępna dla zwykłych śmiertelników, druga dostępna. Jedna znalazła się na pocztówkach, dla drugiej na nich miejsca zabrakło. Tak, ta niebiesko – biała z pocztówek to aktualnie działająca latarnia morska, stojąca tuż przy wejściu do portu. I nie, nie da się do niej dostać, jeśli jesteś zwykłym śmiertelnikiem, a nie pracownikiem portu. Druga latarnia morska jest jedyną prywatną latarnią morską w Polsce. Do tego jest to historyczne miejsce  – to właśnie z tego punktu padły pierwsze niemieckie strzały w stronę polskiego Westerplatte. Ponadto zbudowana została w 1893 roku na wzór amerykańskiej latarni w Cleveland w Ohio. Ogólnie jest to niewysoka latarnia z czerwonej cegły, jak ich wiele. Z krętymi schodami i pięknym widokiem na najbliższe okolice, szczególnie na Przymorze, stadion Energa Gdańsk oraz Motławę. Ciekawostek z nią związanych jest wiele, jednak na pocztówki nie trafiła.
  4. Jarmark dominikański. Gdyby zapytać przeciętnego Polaka o najsłynniejszy jarmark w Polsce bez wahania odparłby zapewne, że to jarmark Świętego Dominika w Gdańsku. I miałby sporo racji. Jest to najgłośniejszy, największy i najdłużej trwający jarmark w Polsce. W letnie miesiące Gdańsk przeżywa prawdziwy nalot turystów, którzy rządni rozrywki i zakupów opanowują starówkę i przylegające doń uliczki. Kiedyś na jarmarku można było kupić znaczki, karty telefoniczne i inne starocie, dzisiaj częściej spotkać można chińskie plastiki. Jarmark jednak ma swój koloryt, który wpisał się na dobre w kulturalny kalendarz miasta. To, co jest też ważne to wydarzenia towarzyszące: koncerty, przedstawienia i performance, które sprawiają, że Gdańsk w sierpniu staje się prawdziwą stolicą kultury i sztuki.
  5. Ogromnie długie budynki – gdańskie falowce znają wszyscy. Nie tylko za sprawą Julity Wójcik i jej dzierganego falowca z różowej włóczki. Falowce to budynki mieszkalne przypominające swoim wyglądem morskie fale o długości od 200 do 850 m i 10 piętrach wysokości. Jednak długich budynków jest w Gdańsku więcej. Nie są tak okazałe, jak falowce, ale dłuższe niż przeciętny blok. Wystarczy krótka wycieczka tramwajem z Jelitkowa do centrum, by się o tym przekonać.
Macie swoje typy? Pochwalcie się w komentarzach: z czym wam najbardziej kojarzy się Gdańsk?

Spodobał Ci się wpis? Masz uwagi? Spostrzeżenia? Zapytania? Jeśli tak, to proszę pozostaw komentarz pod wpisem: to bardzo mobilizuje do ciągłej pracy nad blogiem! Z góry dziękuję! By pozostać na bieżąco z lemurowymi przygodami, śledź lemurowego fanpage’a oraz instagrama (nick: lemurpodroznik)!
Please follow and like us:
Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial

Spodobał Ci się Lememurowy Blog? Podziel się nim ze światem!