Sezonówki część 5: Niedziela Palmowa

[Sezonówki – w  Polsce jest wiele różnorodnych miejsc. Jedne z nich można oglądać o każdej porze dnia przez cały rok i wyglądają tak samo niesamowicie. Jednakże istnieją miejsca, które swoje piękno odkrywają tylko w pewnym okresie. Pamiętacie film o nieznośnym chłopcu Dennisie, którego mama musiała wyjechać i zostawiła go pod opieką sąsiada-zgreda. Rodzące się między nimi emocje i rozwój akcji tworzy interesującą fabułę dla całej rodziny. Jednak największym sekretem i jednocześnie największym szczęściem, czymś czemu ów sąsiad podporządkowuje swoje życie jest pewien kwiat. Kwiat jest niesamowity ponieważ rozkwita tylko raz na dziesięć lat. I tylko na kilka sekund. Wtedy ukazuje swoją dojrzałość i całe piękno. Takie rzeczy i miejsca Lemur nazwał sezonówkami i co jakiś czas zabierze Was w podróż, by pokazać ich piękno.]

Niedziela palmowa, zwana też Niedzielą Męki Pańskiej lub Niedzielą Kwietną tudzież Wierzbną, jest świętem chrześcijańskim ustanowionym na pamiątkę wjazdu Jezusa Chrystusa do Jerozolimy. Według Ewangelii Chrystus przybył do Jerozolimy na osiołku a tłum rzucał mu pod nogi liście palmowe i gałązki oliwne. Pierwsze wzmianki o nowożytnej tradycji tworzenia i święcenia palemek pochodzą z dziennika pątniczki – Egerii – z IV wieku. W Polsce święto zwane Niedziela Palmowa obchodzimy od średniowiecza. Jest to święto ruchome, przypada na 7 dni przed Wielkanocą, zazwyczaj między 15 marca, a 18 kwietnia.

Palma, palmie nie równa!

Palmy wielkanocne wcale nie są zwyczajem charakterystycznym dla całej Europy, nie mówiąc już o świecie. Generalnie poza granicami naszego kraju palmy wyglądają jak… palmy, czyli po prostu kilka gałązek wierzby tudzież innego zielska związane razem. „Palmy” w naszym rozumieniu występują w południowych Niemczech i Austrii. Chociaż śmiem twierdzić, że nasze plamy występują tylko u nas. Generalnie etnografowie wyróżnili trzy rodzaje palm wielkanocnych. Najbardziej popularna współcześnie jest palma wileńska. Wykonuje się ją z różnych rodzajów traw, bukszpanu, gałązek wierzbowych, suszonych i barwionych kwiatów oplecionych wokół kijka w formie wałeczków. Jej długość to zazwyczaj 50-70 cm.

Palma Kurpiowska – czyli północno- wschodnie Mazowsze, to palma, w której główną rolę grają ręcznie robione, różnokolorowe, bibułkowe kwiaty przymocowane do leszczynowego lub sosnowego kija. Dodatkowo przyozdabia się taki twór borówką, jałowcem i bukszpanem. Tutaj długości są różne, w zależności od przeznaczenia – od kilku milimetrów po kilkanaście metrów.

Trzecim typem jest palma południowa, czyli palma małopolska. Jest to palma, której podstawą są pędy wierzbowe, wiklinowe lub leszczynowe przewiązane rytmicznie rzemieniem. Na górze znajduje się czub ze sztucznych, kolorowych kwiatów, bazi, bukszpanu i cisu. Charakterystycznym elementem są kolorowe wstążki doczepione do niej. Tutaj również wysokość palmy jest w zasadzie ograniczona surowcami, z której została wykonana. Może dochodzić nawet do 40 m (rekordowa, wykonana przez pana Zbigniewa Urbańskiego mierzyła 36 m i 4 cm).

Niedziela Palmowa w Łysych (Kurpie) i Lipnicy Murowanej (Małopolska)

W Polsce Niedzielę Palmową obchodzimy wszędzie, jednak są dwa miejsca, w których święto to obchodzone jest wyjątkowo hucznie. W Łysych na Kurpiach oraz w Lipnicy Murowanej w Małopolsce, co roku odbywa się konkurs na najpiękniejszą i najwyższą palmę wielkanocną. Palmy kurpiowskie oraz palmy małopolskie wykonywane są do dnia dzisiejszego tylko z naturalnych materiałów, bez użycia gwoździ czy drutów. Muszą zostać postawione pionowo tylko przy użyciu rąk ludzkich, dozwolone jest użycie dodatkowych tyczek i sznurów.

Od lat zarówno w Łysych, jak i w Lipnicy Murowanej o miano najdłuższej i najpiękniejszej rywalizują ze sobą wielometrowe, różnobarwne konstrukcje i ich twórcy. Tradycja konkursów nie jest bynajmniej związana z megalomańskimi zapędami miejscowych, a ma na celu podtrzymanie lokalnych tradycji i zainteresowanie nimi dzieci i młodzieży. Wiadomo im większa otoczka, tym większe prawdopodobieństwo, że zwyczaj przetrwa. Całe wydarzenie skupia się na celebracji lokalnej tradycji:  zarówno materialnej (palmy, strój regionalny), jak i niematerialnej (język, gwara).

Tradycja konkursów palmowych zarówno w Łysych, jak i w Lipnicy ma podobną tradycję i żywotność – ich początek to lata 50.-60. ubiegłego wieku. Schemat całego wydarzenia też jest podobny: palmy z samego rana są przynoszone i ustawiane: w Łysych w Starym Kościółku oraz wokół niego, w Lipnicy na rynku wokół figury Św. Szymona oraz przy okolicznych drzewach. Następnie komisja konkursowa ocenia dzieła, a wierni razem z palmami, w uroczystej procesji przechodzą z rynku (Lipnica Murowana) lub starego kościółka (Łyse) na uroczystą i dosyć długą Mszę Świętą. Zarówno w Lipnicy, jak i w Łysych odbywa się ona w nowym, murowanym Kościele. Jednak kulminacjącałego dnia jest oczywiście ogłoszenie wyników konkursu i rozdanie nagród zwycięzcom.

Fafernuchy, rejbak i oscypki

A także piwo kozicowe, zwane też jałowcowym i inne regionalne przysmaki można zobaczyć, a przede wszystkim skosztować na towarzyszącym konkursowi, jarmarku wielkanocnym. Nie ukrywam, jest to moja ulubiona część całego wydarzenia. Zdecydowanie wolę wstać prawie w nocy, by nie tylko zająć lepsze miejsce parkingowe, ale przede wszystkim móc się w spokoju i bez tłumu porozglądać po stoiskach. Zarówno w Łysych, jak i w Lipnicy, jarmark nie jest duży i ma podobną konstrukcję. Znajdziemy tu trochę rękodzieła: od pisanek, przez palemki, po wiklinowe koszyczki i malowane obrazy. Nie brakuje słomianych królików czy włóczkowych kurczaków. Pojawiają się też znamiona współczesności: dmuchane balony i popcorn. Jest też bigos, kiełbasa i pieczone ziemniaki. Zaopatrzyć możemy się w chleb, bułki, miody, wspomniane już fafernuchy, czyli kurpiowskie ciasteczka marchwiowe czy skosztować rejbaku – babki ziemniaczanej w Łysych, zaś w Lipnicy serwują oscypki z grilla. Na kurpiowskim jarmarku zaopatrzymy się też m.in. w wyroby z bursztynu, a to dlatego, że na terenie Kurpi znajdują się bogate złoża tego surowca, zwanego przecież bałtyckim złotem. A to wszystko przy dźwiękach ludowych melodii wykonywanych przez regionalne zespoły.

Konkursy palm wielkanocnych w Łysych (na Kurpiach), jak i w Lipnicy Murowanej (Małopolska) są sposobem na ożywienie spokojnych na co dzień miejsc. W ten jeden dzień w roku przeżywają one prawdziwy rozkwit i najazd – czasami w dobrym tego słowa znaczeniu. Jeśli tylko przyjezdni, jak i miejscowi uszanują wydarzenie, dla którego się zebrali, a na jarmarku nie pojawi się plastikowa chińszczyzna, tak długo wydarzenie to będzie się cieszyć powodzeniem i moim uznaniem.

Informacje praktyczne:

  • zarówno w Łysych, jak i Lipnicy Murowanej są przewidziane parkingi dla gości. Jednak im
  • wcześniej wyjedziesz, tym będziesz mniej w korku stać, szybciej znajdziesz miejsce i dotrzesz do celu.
  • Oba miejsca są dosyć popularne, stąd należy liczyć się z dużą ilością ludzi.
  • Na jarmarku zazwyczaj nie zapłacimy kartą, więc lepiej zabrać ze sobą gotówkę.
  • Są przewidziane i przygotowane toi-toie.

Spodobał Ci się wpis? Masz uwagi? Spostrzeżenia? Zapytania? Jeśli tak, to proszę pozostaw komentarz pod wpisem: to bardzo mobilizuje do ciągłej pracy nad blogiem! Z góry dziękuję! By pozostać na bieżąco z lemurowymi przygodami, śledź lemurowego fanpage’a oraz instagrama (nick: lemurpodroznik)!

Please follow and like us:
Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial

Spodobał Ci się Lememurowy Blog? Podziel się nim ze światem!