Tajemnica ukryta w kręgach

Panuje przekonanie, że na Pomorzu, oprócz morza, spotkać można gotyckie zamki i ceglane katedry, tymczasem można znaleźć tam też atrakcje nieco innego rodzaju, jak na przykład kamienne kręgi. Jedni uważają, że kamienie ułożył przelatujący Diabeł, inni, że jest to sprawka UFO, a jeszcze inni doszukują się w nich cmentarzysko Gotów. Na pewno miejsca te są tajemnicze i niezwykłe. Czym tak naprawdę są kamienne kręgi? Kto jest ich twórcą? I czy faktycznie posiadają magiczną moc? Zapraszam was w podróż!

Czym są kamienne kręgi?

Na to pytanie trudno jest jednoznacznie odpowiedzieć. Nie ma jednej teorii dotyczącej tego kto je zbudował i do czego były wykorzystywane. Badania archeologiczne rozpoczęte w latach 60. ubiegłego wieku ujawniły w kręgach grobowce oraz elementy materialne należące do kultury wielbarskiej i germańskiego ludu Gotów. Jednakże nie wszystkie kręgi są grobowcami, albo raczej nie pełniły jedynie takiej funkcji. Profesor Ryszard Wołągiewicz uważa, iż jednocześnie były to miejsca plemiennych zebrań starszyzny, która podejmując ważne decyzje czerpała energię od zmarłych przodków. Z kolei Paul Stephan, poznański astronom – amator, zaobserwował prawidłowości ułożenia kamieni w Odrach wskazujące na to, że były one miejscem astronomicznych obserwacji ciał niebieskich. W późniejszych latach badania wykazały, iż kamienie faktycznie wyznaczają wschody słońca podczas letniego i zimowego przesilenia oraz wschody księżyca w okresie pełni. Z drugiej strony „barykady” jest teoria szwajcarskiego pisarza Ericha von Dänikena. Ów Szwajcar uznał kręgi za miejsca lądowania kosmitów. Z kolei bioenergoterapeuci i radiesteci doszukują się w nich silnego promieniowania (wręcz leczniczego), co udowodnili naukowo, a organoleptycznie każdy z nas może sprawdzić odwiedzając je.

Co prawda, według tabliczek, umieszczonych przy kręgach mają one emitować pozytywną energię, sprawiać, że bóle ustąpią, a nawet pozbędziemy się nałogów. Ja osobiście czułam się tam raczej nieswojo. Może była to, jak dla mnie, zbyt duża dawka pozytywnej energii, tak duża, że rozbolała mnie głowa. Możliwe również, że nie zachowałam odpowiedniej ścieżki „ładowania”, a tym samym źle korzystałam z ich energii. Promieniowanie w kręgach w Odrach, według skali Bovisa, dochodzi nawet do 120 000. Podobnych, do kręgów, tak zwanych „miejsc mocy” w Polsce jest około 150.

Kto jest właścicielem kręgów?

Cóż, budowniczego kręgów wskazać jest bardzo trudno. Najstarsze megality w Polsce znajdują się na obszarze Pomorza. Pierwsze kręgi – grobowce odkryte zostało w Malborku – Wielborku, stąd nazwa kultury wielbarskiej. Archeolodzy odkryli związek kręgów z przybyłym ze Skandynawii ludem Gotów. Przybysze z mroźnej i nieprzyjemnej dla człowieka Północy (terenów dzisiejszej Szwecji oraz wysp: Olandia i Gotlandia) szukając łagodniejszego i przyjaźniejszego klimatu dotarli na tereny dzisiejszego Pomorza i Kaszub około I w.n.e., pozostając tu do mniej więcej III w.n.e. Stąd przemieszczali się dalej na Południe, w stronę Morza Czarnego, na tereny dzisiejszej Rumunii i Ukrainy, do mitycznej Krainy Oium. Trasę ich wędrówki wyznaczają właśnie kamienne kręgi i kurhany.

Goci utrzymywali rozległe kontakty handlowe ze światem śródziemnomorskim –  byli m. in. pośrednikami na bursztynowym szlaku. Poza tym lud ten uważany był za dość mężny i waleczny, podbijający i podporządkowujących sobie zastanych mieszkańców. Goci jednak nie byli ludem jednorodnym, świadczą o tym różnice w pochówku oraz elementy materialne odkryte w grobach. Do tego nie ma zgody czy to faktycznie oni zbudowali wszystkie kręgi czy jedynie wykorzystali zastaną konstrukcję do własnych celów.

Jak tam trafić?

Nie mniej tajemnicze niż same kręgi są miejsca, w których się znajdują. Zazwyczaj usytuowane są gdzieś w lesie, a droga do nich nie jest idealna (często to leśna dróżka, często jednak utwardzona). Do żadnego nie uda nam się dostać bezpośrednio komunikacją miejską, do części zaś możemy dopłynąć kajakiem (Odry). Plusem jest to, że są dobrze oznakowane, a przed każdym znajduje się parking i „kasa biletowa” – czasami jest to budka, czasami zwykły składany stolik. Część z nich – 30 miejsc – łączy Szlak Kamiennych Kręgów, który liczy w sumie 94 km i zaczyna się w Sierakowicach, a kończy w Czarnej Wodzie. Najlepiej zachowane i największe znajdują się  w Odrach, Węsiorach i Grzybnicy (woj. zachodniopomorskie). Kręgi w Odrach, zwane polskim Stonehenge, to drugie najstarsze tego typu miejsce w całej Europie. Znajduje się tu 10 całych i 2 częściowo zachowane kręgi.

Poza Pomorzem, kręgi, spotkamy też w Bogorii Górnej (woj. łódzkie), w Tymawce, Knukach, Bartągu i Wilkowie – woj. warmińsko – mazurskie, we wsi Kołząb, Starej Sławogórze i w Rostkach na Mazowszu.

Na terenie większości kręgów utworzone są rezerwaty przyrody – na kamieniach rosną porosty i mchy. I rosną tak sobie od setek lat. Zazwyczaj w pobliżu kręgów znajdziemy dodatkowe atrakcje w postaci: rzeki, jeziora i jagód. Ich „wnętrza” są całkiem dobrze, pod względem turystycznym zagospodarowane – są wyznaczone ścieżki oraz tablice informacyjne z historią kręgów oraz ciekawostkami na ich temat. W Odrach znajduje się nawet platforma widokowa, co by lepiej można było podziwiać kręgi. Zazwyczaj są one różnej wielkości, składają się też z różnej ilości i wielkości kamieni narzutowych. Jednak większość ma podobny układ. W środku kręgu występuje jeden duży kamień – tzw. stela. Są świetnym miejscem nie tylko do zwiedzania, ale też odpoczynku.

 


Spodobał Ci się wpis? Masz uwagi? Spostrzeżenia? Zapytania? Jeśli tak, to proszę pozostaw komentarz pod wpisem: to bardzo mobilizuje do ciągłej pracy nad blogiem! Z góry dziękuję! By pozostać na bieżąco z lemurowymi przygodami, śledź lemurowego fanpage’a oraz instagrama (nick: lemurpodroznik)!
Please follow and like us:
Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial

Spodobał Ci się Lememurowy Blog? Podziel się nim ze światem!