Ziębice – co warto zobaczyć
Menu

Odkąd zaczęłam pisać bloga o podróżach po Polsce, na wyjazdy zabieram kajet. To taki zeszyt, w którym zapisuje nazwy odwiedzonych miejsc i kilka słów o nich. I tak w kajecie o Ziębicach zapisałam:

„Ziębice też mogłyby być nazywane polskim Carcassone, gdyby nie to, że tę nazwę zarezerwował dla siebie Paczków i gdyby nie fakt, że w Ziębicach ocalała tylko jedna wieża i niewielki fragment murów obronnych”.

Faktycznie, w pobliskim w Paczkowie średniowieczne mury, fortyfikacje oraz wieże są mocno widoczne w krajobrazie, o czym możecie się przekonać zaglądając do tekstu Paczków – co warto zobaczyć w mieście wież. Na szczęście, Ziębice mają inne atrakcje do zaoferowania niż średniowieczne mury miejskie i wieże, a są nimi m.in. ogromny orzeł i kolekcja foremek do ciast.

Skąd się wzięły Ziębice?

Interesujące są przekształcenia nazwy tego miejsca. Pierwotne Sambice, Sambiz, Sambica oznaczały osadę potomków Ząba lub też siedlisko potomków Zięby. W języku niemieckim używana była nazwa Münstenberg, oznaczające wzgórze klasztorne. W późniejszych wiekach używane były też nazwy Zambice i Ziembice. Współczesne Ziębice są więc wypadkową tych nazw wprowadzoną przez powojenną Komisję Ustalania Nazw Miejscowości.

Zanim jednak Sambice stały się Ziębicami, upłynęło prawie 700 lat, gdyż lokacja miasta nastąpiła ok. 1250 roku (a współczesną nazwę nadano w 1946). Początkowo ziemiami tymi władali książęta z dynastii Piastów, tworząc Księstwo ziębickie ze stolicą w Ziębicach. Później gospodarzyli tutaj władcy czescy, łącząc Ziębice z Ząbkowicami i Kłodzkiem w jedną całość. Po okresie wojen śląskich miasto trafiło w pruskie ręce, a obecnie znajduje się na terenie Rzeczypospolitej Polskiej, na Pogórzu Sudeckim, w województwie dolnośląskim, około 60 km od Wrocławia.

Współcześnie, Ziębice to urokliwe dolnośląskie miasteczko. Jedno z niewielu, w których zachował się niemal nietknięty rynek z szachownicowym układem urbanistycznym. Dzisiaj, na pierwszy rzut oka nie widać tutaj wielkiej przeszłości księstwa, lecz XIX-wieczne przemysłowe dziedzictwo można gdzieniegdzie jeszcze odnaleźć.

Ziębice: pozostałości po księstwie Ziębickim

Niegdyś ziębickie Stare Miasto otoczone było wysokim na 12 metrów murem z licznymi wieżami strzelniczymi i pięcioma basztami. Dodatkowo funkcjonowała tu podwójna fosa. Niewiele jednak z tych miejskich obwarowań zachowało się do dziś. Fragment murów miejskich to ledwie kilka metrów i jedna brama. Brama Paczkowska dumnie prezentuje się na większości zdjęć i pocztówek z tego miejsca. Jest to dwukondygnacyjna, czworoboczna budowla gotycka zwieńczona ceglanym hełmem. Na wieży widoczny jest herb miasta, autorstwa Josepha Langera. Chociaż obiekt pochodzi z początku XIV wieku, nadal pełni swoją bramną funkcję – stanowi przejście do Starego Miasta.

Co warto zobaczyć w Ziębicach?

Największe atrakcje turystyczne Ziębic: ceramiczny orzeł górujący nad miastem i park z dinozaurami.

Ziębice wyróżniają się z trzech powodów: zachowanej w niemal nietkniętej formie architektonicznej tkance miejskiej rynku, Muzeum Sprzętu Gospodarstwa Domowego oraz ceramicznego orła dumnie rozpościerającego swe skrzydła nad miastem. Orzeł Piastowski ma osiem metrów wysokości i dziesięć rozpiętości skrzydeł. Jest największą ceramiczną rzeźbą w Europie. Powstał w całości lokalnie w Ziębickich Zakładach Maszyn Ceramicznych i Kamionki według projektu i pod czujnym okiem Tadeusza Tellera. Odsłonięcie giganta nastąpiło 12 października 1971 roku, w związku z obchodami Tysiąclecia Państwa Polskiego.

Kilka ciekawostek: po pierwsze orzeł ma towarzystwo i to całkiem doborowe, choć może niezupełnie młode, gdyż w parku miejskim towarzyszą mu dinozaury. Drugą ciekawostką jest fakt, iż u jego pazurów wmurowano urny z ziemią z różnych pól bitewnych oraz miejsc zagłady II wojny światowej: Westerplatte, Warszawy, Kutna, Siekierek, Kołobrzegu, Berlina, Oświęcimia, Majdanka, Bydgoszczy, Wawra, Żagania, Lublina, Katynia, Pawiaka, Lamssdorfu, Sztutowa, Gross-Rosen, Bełżca.

W tym samym zieleńcu możecie również znaleźć kamień upamiętniający Juliusa Schottländera fundatora parku, jednego z najbogatszych wrocławskich kupców oraz honorowego obywatela Ziębic w jednej osobie. Na miłośników techniki czeka inna atrakcja – jest to dosyć nietypowa wieża ciśnień zwana zamkiem wodnym. Wykonana została z piaskowca i swą funkcję pełniła do początków XXI wieku.

Park miejski w Ziębicach jest miejscem skrywającym dużo elementów małej architektury, ale równie ważną funkcję pełnią tutaj rośliny – większość z nich jest pomnikami przyrody. Ziębicki park zdecydowanie nie jest podobny do krakowskich Plant, Parku Śląskiego czy warszawskich Łazienek Warszawskich. Tutejsze ścieżki są raczej delikatnie zarysowane, nie ma wyraźnych oznaczeń, jest kilka tabliczek informacyjnych. Ogólnie rzecz ujmując dziko tu – krzewy, drzewa i ogólnie pojęta natura gra tu zdecydowanie pierwsze skrzypce.

Ziębicki rynek to atrakcja, jakich mało. Oryginalne kamieniczki i ratusz z Muzeum Sprzętu Gospodarstwa Domowego

Ziębicki rynek wyróżnia się na tle innych dolnośląskich rynków i ryneczków. Niby wszystko wygląda tu podobnie jak gdzie indziej. Szpaler kamieniczek otaczający plac, na którym znajduje się parking oraz budynek ratusza w centralnym punkcie. Tutaj jednak mamy do czynienia z niemal niezniszczoną historyczną zabudową, a to nieczęste na tym terenie. Kamieniczki, choć czasami przebudowane i wyremontowane, pochodzą głównie z XIX wieku. Na niektórych widać jednak starsze, renesansowe i barokowe, dekoracje.

Obecna neorenesansowa bryła ratusza liczy sobie nieco ponad sto lat. Jednak niektóre jego fragmenty są dużo starsze – jak np. średniowieczna wieża. Wnętrze też jest dosyć intrygujące; ściany zdobią freski a okna witraże, pochodzące z lat 20-tych XX wieku. Malowidła są autorstwa Alfreda Gotwalda i przestawiają historię miasta oraz sceny z baśni dla dzieci.

Wnętrza ziębickiego ratusza oprócz funkcji administracyjnych, skrywają również pomieszczenia Muzeum Sprzętu Gospodarstwa Domowego. Ziębickie muzeum otwarło swoje podwoje w międzywojniu, początkowo zbierając i udostępniając zwiedzającym zbiory dotyczące historii i etnografii tych terenów. Dopiero po wojnie, zostało ukierunkowane na kolekcję sprzętów gospodarstwa domowego. Obecnie ekspozycję stanowią między innymi liczne egzemplarze zastawy stołowej, żelazka, pralki, piekarniki. Na szczególną uwagę zasługuje kolekcja dziadków do orzechów w wymyślnych kształtach np. wiewiórki, a także umieszczone na ścianach foremki do pieczenia ciast. Jest też pokoik poświęcony konserwatorowi sztuki i malarzowi Josephowi Langerowi. Wystawa urządzona jest jako gabinet artysty, w którym znalazło się biurko, sztaluga, farby, obrazy i rzeźby artysty. Muzeum zwiedza się z przewodnikiem, od piwnicy, w której zgromadzono najstarsze zbiory, aż po wyższe kondygnacje.

Ziębice – Bazylika Świętego Jerzego Męczennika i Sanktuarium Męki Pańskiej

Zazwyczaj jest tak, że najwyższe i najbardziej okazałe budynki w mieście są kościołami. I tu, w dolnośląskich Ziębicach, jest podobnie. Najokazalszym i najwyższym miejskim budynkiem jest kościół Świętego Jerzego, posiadający status Bazyliki Mniejszej. Najstarszym elementem obiektu jest kamienna dzwonnica z XV wieku, dwunawowa konstrukcja główna ukończona została w końcu XIII wieku, najpóźniejsze jest trójnawowe prezbiterium pochodzące z XIV wieku. Z prezbiterium wiążą się dwie ciekawostki: po pierwsze jest to przykład arcydzieła śląskiej architektury gotyckiej, po drugie jest ono wyższe od nawy Kościoła, co nie jest częste. Interesujący jest też ołtarz główny, zaprojektowany pierwotnie na potrzeby Kościoła w Bardzie. Zakupiony po 15 latach i przewieziony do Ziębic.

Browar w Ziębicach – lokalna anty-atrakcja

Na niektórych stronach internetowych i w papierowych folderach możecie przeczytać, że w Ziębicach warto odwiedzić browar. Niestety, nie napijecie się tutaj lokalnie produkowanego napoju chmielowego, ani nie zobaczycie, jak taki trunek jest produkowany. Waszym oczom ukaże się ruina. Niektórzy z was na pewno się obruszą, część będzie oburzona. I słusznie. Również jestem oburzona, że zabytki w naszym kraju traktowane są po macoszemu i wyglądają, jak wyglądają.  Brak środków, zainteresowania i pomysłu właściciela, a pewnie i jakieś biurokratyczne przeszkody sprawiają, że browar w Ziębicach nie zachwyca. To raczej budynek u schyłku wytrzymałości: okna zabite dyktą, niekompletny dach, freski odpadające ze ścian, a na ogrodzeniu napis „Uwaga, grozi zawaleniem”. Nie jest to miejsce godne polecenia.

Niemniej warto wiedzieć, że kiedyś w Ziębicach browarnictwo rozwijało się prężnie. Browar powstał tu w 1823 roku, jako browar miejski. Kilka lat później doczekał się gruntownego remontu. W 1910 roku zyskał nowego właściciela – Ernsta Kirchnera. Zdolność produkcyjna wynosiła ponoć 30.000 hl. Ważono jeden rodzaj piwa, beczkowe piwo Ziębice Full Light 5,4%. Na początku XX wieku produkowano, jeszcze na podstawie receptur z 1824 roku, dwa rodzaje piwa: Marzen Gold oraz Bock Bier oraz bezalkoholowy napój karmelowy Caramilt. II wojna światowa nie dokonała tu dużych spustoszeń. Browar ziębicki w stanie niemal niezniszczonym został przejęty przez Kłodzkie Zakłady Piwowarsko – Słodowniczne, a następnie przez Wrocławskie Zakłady Piwowarskie. W szczytowym powojennym momencie, w zakładzie pracowało ok 100 osób i produkowano różne piwa, m.in. Portera (5,6%), Specjalne (1,8%), Ziębickie (4,5%), Bonum Facio (5,4%) i Jasne (3,8%).

Najstarszym elementem zabudowań browaru jest narożny, niski budynek będący pozostałością po gospodzie/karczmie/pijalni. W latach powojennych mieściły się w nim biura administracji. Jest to też najzdobniejszy budynek w kompleksie, udekorowany freskami o tematyce browarniczej. Ich autorstwo przypisuje się Alfredowi Gottwaldowi.

Ziębice – na co jeszcze warto zwrócić uwagę?

W Ziębicach uważne oko turysty-łowcy ciekawostek znajdzie także ślady innych kultur i narodowości. Na uboczu głównego szlaku spacerowego znajduje się zrujnowany kirkut, czyli cmentarz żydowski oraz opuszczony budynek synagogi. Jest tu również kościół protestancki zamieniony – podobnie jak ten w Złotym Stoku – w okresie PRL na salę gimnastyczną. Można też odnaleźć więcej śladów przemysłowej tradycji miasta. O Zakładzie Maszyn Ceramicznych i Kamionki i zabudowaniach dawnego browaru wspomniałam wyżej ale są jeszcze inne, m.in. zabytkowa cukrownia, na terenie której współcześnie ulokował się największy w Europie młyn kukurydziany czy zakłady przetwórstwa owocowo-warzywnego, które jako pierwsze na świecie rozpoczęły produkcje konserw blaszanych!

Jak widać, nie takie nudne są Ziębice.  Mimo że pozbawione średniowiecznych obwarowań. Dla osób chętnych, uważnych i wytrwałych posiadają sporo atrakcji turystycznych. Nie wszystkie z nich są oczywiste albo uparcie zgodne z oczekiwaniami. Samo miasto sprawia wrażenie nieco zaniedbanego, zwłaszcza gdy odejdzie się nieco dalej od Rynku. Na szczęście ten ostatni mankament jest pewnie tymczasowy i zdecydowanie przewyższa go potencjał turystyczny, jaki posiada to miasto.

Ziębice to niewątpliwie urokliwe dolnośląskie miasteczko. Jedno z niewielu, w których zachował się niemal nietknięty rynek z szachownicowym układem urbanistycznym. Dzisiaj, na pierwszy rzut oka nie widać tutaj wielkiej przeszłości księstwa, lecz XIX-wieczne przemysłowe dziedzictwo można gdzieniegdzie odnaleźć.


Spodobał Ci się wpis? Masz uwagi? Spostrzeżenia? Zapytania? Jeśli tak, to proszę pozostaw komentarz pod wpisem: to bardzo mobilizuje do ciągłej pracy nad blogiem! Z góry dziękuję! By pozostać na bieżąco z lemurowymi przygodami, śledź lemurowego fanpage’a oraz instagrama (nick: lemurpodroznik)!
Ziębice – co warto zobaczyć

Cześć!

Mam na imię Asia i witam Cię na lemurowym blogu – jedynym blogu poświęconym tylko i wyłącznie podróżom po Polsce. Znajdziesz tu tajemnicze miejsca, niesamowite tradycje i regionalne zwyczaje. Wyrusz razem ze mną w podróż, która zaczyna się tuż za drzwiami! Zapraszam!

Ziębice – co warto zobaczyć

Kategorie

Archiwum

Ziębice – co warto zobaczyć
Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial