Zamek w Mosznej – warto czy może jednak nie?

Koszmarny gargamel, szczyt awangardy czy po prostu spełnienie dziecięcych marzeń? Zamek w Mosznej budzi kontrowersje i mieszane uczucia, i to zarówno wśród znawców tematu, jak i zwykłych śmiertelników. Fantazja jego twórców została jednak nagrodzona i zamek, zwany też pałacem, otrzymał miano pierwszego cudu Opolszczyzny. Na kolejnych miejscach uplasowały się inne opolskie zamki m. in. w Brzegu i Kamieniu Śląskim oraz katedry w Nysie i Opolu. Na Liście swoje miejsca zajęły też Góra Świętej Anny oraz opolska Wenecja.

Pałac czy zamek ze snów?

W zasadzie budowla w Mosznej powinna być zwana pałacem. Jednak jej rozmach skłania odwiedzających, by Ci tytułowali ją zamkiem. Nie mniej zamek czy też pałac w Mosznej  jest jednym z ciekawszych tego typu obiektów Opolszczyzny. Przede wszystkim dlatego, że jest jedną z najokazalszych pałacowo-zamkowych budowli województwa opolskiego. Jego powierzchnia wynosi 8 tys. m2, a kubatura 65 tys. m3.

To, co na pierwszy rzut oka zachwyca, to niewątpliwie park okalający pałac oraz liczba wież i wieżyczek górujących nad nim. Jest ich dokładnie 99. Liczba ta jest nieprzypadkowa. Legenda głosi, iż właśnie tyle wynosiła liczba posiadanych przez właścicieli majątków ziemnych. Gdyby mieli ich o 1 więcej, musieliby płacić wyższe podatki oraz utrzymywać garnizon wojska. Uznanie budzi również liczba pomieszczeń – w sumie jest ich 365. Jednak tylko niewielka część przeznaczona jest do zwiedzania. W reszcie znajdują się restauracja oraz pokoje gościnne. Fantazja jego twórców jest naprawdę zdumiewająca. Potrafili oni w jednym budynku połączyć elementy barokowe, neogotyckie oraz neorenesansowe.  Z tej mieszaniny powstał iście bajkowy elekt. Nic dziwnego, że pewnemu pokoleniu kojarzy się z bajkami Disneya.

Jak każdy zamek, również Moszna, posiada swoją legendę o snującym się w nocy duchu. Jest nim Biała Dama, będąca za życia pałacową guwernantką. Zakochała się biedaczka w hrabim, który nie odwzajemnił jej płomiennego uczucia. Dama popełniła samobójstwo i do dziś dnia snuje się po płacowych korytarzach w poszukiwaniu ukochanego.

Zmienne losy pałacu

Nazwa wsi, Moszna, pochodzi od nazwiska Moschin, rodziny przybyłej na te tereny w XIV wieku. W średniowieczu Moszna należała ponoć do Zakonu Templariuszy. Rzekomo miały o tym świadczyć odkryte na początku XX w. przez H. Barthela ruiny piwnic utożsamiane z zamkiem templariuszy. Zamek ten miał łączyć się z położonym nieopodal zamkiem w Chrzelicach. W latach późniejszych pałac przechodził w różne ręce, aż ostatecznie trafił do rodziny Tiele – Winckler. Pomysłodawcą i budowniczym pałacu został Franz Hubert.

Budowa pałacu została zapoczątkowana w połowie XVII wieku. Pierwotny styl pałacu, barokowy, został nieco zmieniony i zyskał elementy neogotyckie i neorenesansowe po pożarze, który miał miejsce w 1896 r. Majątek pozostał w rękach rodziny Tiele-Winckler aż do roku 1945 r.

Niestety II wojna światowa nie była łaskawa dla tego miejsca. I chociaż zewnętrzna elewacja przetrwała w niemal nienaruszonym stanie, o tyle większość oryginalnego wyposażenia albo została zniszczona, albo została stąd wywieziona.  Część, która ocalała, znajduje się m. in. w pałacu w Pszczynie. W Mosznej pozostały posadzki, kominki i trzy żeliwne kaloryfery. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, w pałacu przez chwilę mieściły się różne instytucje, w tym m. in. stadnina koni. W roku 1996 powstał tu Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej Centrum Terapii Nerwic, które opuściło mury pałacu po wybudowaniu tuż obok nowej siedziby. Od 2013 r. w pałacu działa restauracja serwująca regionalne dania, kawiarnia oraz elegancki hotel.

Atrakcje Mosznej

Wspomniałam wam wyżej, że pałac posiada 365 pomieszczeń, z których tylko niewielka część przeznaczona jest dla turystów. Czy w związku z tym warto tu przyjechać? Raz na pewno. Pałac zwiedzać można z przewodnikiem, który opowie o ocalonej posadce, koniach mieszkających w kaplicy oraz o rodzinnej historii właścicieli. Całe zwiedzanie trwa maksymalnie godzinę i obejmuje: zabytkową jadalnię, kawiarnię, salę balową, gabinet hrabiego oraz kaplicę.

Dla rządnych większych wrażeń istnieje możliwość zwiedzenia pałacowych wież (udostępnione są 2) oraz wzięcie udziału w Ekstremalnej Trasie Zwiedzania, która obejmuje zarówno wieże, jak i zamkowe piwnice. Dla głodnych duchowych i artystycznych przeżyć polecam odwiedzenie Mosznej podczas Święta Kwitnących Azali. W tym czasie możemy napawać się widokiem i zapachem żółtych kwiatów oraz posłuchać licznych koncertów i recitali.

Niewątpliwą atrakcją tego miejsca jest też przypałacowy park zajmujący powierzchnię ok. 2 ha. Oprócz wspomnianych azali, podziwiać możemy tu również rododendrony, aleje lipowe i dębowe oraz równo przystrzyżoną trawę – idealną na piknik.

Dla mnie największą atrakcją podczas zwiedzania był żyrandol umieszczony w holu. Oryginalny żyrandol z tego miejsca zobaczyć możecie na zamku w Pszczynie. Ten jednak jest wyjątkowy i przykuwa uwagę.

Jeśli jednak nie lubicie tłumów albo jedziecie z daleka, warto zarezerwować bilet wcześniej oraz wybrać się tutaj w mniej oczywistym czasie (np. nie w samym środku majówki czy podczas „wolnej” niedzieli). Nie przerażajcie się jednak ilością zaparkowanych samochodów, grupy wycieczkowe (zwiedzające pałac) mogą liczyć do 65 osób. Z wizytą na wieżach czy Ekstremalną Trasą Zwiedzania może być gorzej. Jednak jeśli chcecie zobaczyć część oryginalnego wyposażenia, wybierzcie się do zamku w Pszczynie (województwo śląskie). Chociaż wizualnie oba zamki różnią się znacznie, to jednak posiadają pewne elementy wspólne – jak np. lwy pilnujące głównego wejścia.

Informacje praktyczne:

  • Adres: Moszna, ul. Zamkowa 1, tuż przy drodze wojewódzkiej Krapkowice – Prudnik.
  • Ceny zwiedzania: park 5/ 7 zł; zamek z przewodnikiem (10-16) 8/12 zł; wieże: 7/10 zł; ekstremalne zwiedzanie: 30/35 zł


Spodobał Ci się wpis? Masz uwagi? Spostrzeżenia? Zapytania? Jeśli tak, to proszę pozostaw komentarz pod wpisem: to bardzo mobilizuje do ciągłej pracy nad blogiem! Z góry dziękuję! By pozostać na bieżąco z lemurowymi przygodami, śledź lemurowego fanpage’a oraz instagrama (nick: lemurpodroznik)!
Please follow and like us:
Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial

Spodobał Ci się Lememurowy Blog? Podziel się nim ze światem!