5 powodów, dla których warto odwiedzić Słowiński Park Narodowy

Dzisiaj zdradzę wam sekret. Ujawnię tajemnice spokojnych wakacji nad polskim morzem. Wszyscy znamy obrazki, jak z horroru: dzikie tłumy idące bladym świtem zająć najlepsze miejscówki i odgrodzić „ich” kawałek plaży parawanami i namiotami, bo przecież wieje! Generalnie ludu, jak na Marszałkowskiej w godzinach szczytu, nie ma gdzie szpilki wsadzić, a co dopiero człowiek miałby się położyć! Do tego rozchodzące się co chwila okrzyki: „gorąca kukurydza, solony popcorn!”. Niektórym, tak jak mi, okrzyki te i przepychanki kojarzą się ze szczęśliwymi rodzinnymi wakacjami na zakładowych wczasach, ale w dorosłym życiu możemy chcieć jednak trochę więcej swobody i spokoju. Jest na to sposób. Nie, nie trzeba od razu wykupywać zagranicznych wczasów all inclusive. Są jeszcze w Polsce miejsca, gdzie spokojnie możecie wstawać późno, przyjść na plażę bez pośpiechu i konieczności wyprzedzania napotkanych pod drodze ludzi oraz bez większych problemów znaleźć dogodne miejsce dla siebie. Takich miejsc jest całkiem sporo, i nie trzeba być Sherlockiem Holmesem żeby je znaleźć! Czasami wystarczy odejść kawałek od najbliższego zejścia na plażę. Ja jednak chciałabym wam dzisiaj opowiedzieć o miejscu absolutnie zachwycającym i magicznym nad polskim morzem, w których silny wiatr, a nawet deszcz nie jest w stanie popsuć nam humoru. Jest nim Słowiński Park Narodowy. Poniżej przedstawiam wam listę 5 powodów, dla których warto odwiedzić, chociaż raz w życiu, to miejsce! Jednakże gwarantuje wam, że jak raz tam zawitacie, będziecie często wracać.

Cisza, spokój

żyjąc w dużym mieście, i nie mam tu na myśli tylko Warszawy, żyjemy w ciągłym pędzie, hałasie i stresie. Wyjeżdżając na wakacje do jednego z kurortów nic się nie zmienia. Ciągle pędzimy – żeby zobaczyć jak najwięcej, zrobić jak najwięcej zdjęć, odpocząć na zapas. Do tego jesteśmy bombardowani reklamami, kolorowymi stoiskami z pamiątkami i innymi „atrakcjami”. Jak więc w takich warunkach mamy odpocząć, zrelaksować się i odstresować?! By to uczynić potrzebujemy miejsca, w którym zapomnimy o tym, co zostawiliśmy w domu. Miejsca, które nastrajać będzie nas pozytywnie. Miejsca, które ukoi nasze nerwy. A co koi bardziej niż cisza, nieskrępowana przestrzeń, szum morskich fal i patrzenie w odległy horyzont?

Natura 

Są żuczki, trochę dzików, jelenie i sarny. Są zające i wilki. Niedźwiedzi raczej nie ma, ale po nie jak w dym w Bieszczady można. Są lasy mieszane, wrzosy, roślinność wydmowa. Wszystko wokół żyje, rośnie i ma się dobrze. A najważniejsze, że jest chronione, chociaż to akurat żadna pociecha mając na uwadze Puszczę Białowieską. W każdym razie tutaj jeszcze nikt nie znalazł żadnych szkodników, które uprawomocniłyby wycinkę drzew. Lasy są pełne grzybów, jagód i innych dobroci.

Powietrze

Kraków chyba najmocniej w naszym kraju wie, co to „złe powietrze”. Wiem i ja, gdyż mieszkałam tam przez całe 2 lata. Wiedzą i moi znajomi, inni alergicy, który uciekli z miasta królów właśnie przez powietrze. Ale smog to nie tylko problem Krakowa niestety… Dlatego jeśli masz problemy z oddychaniem, jeśli chcesz dać odpocząć swoim płucom, jeśli masz małe dzieci, które potrzebują dużo tlenu i dużo ruchu na świeżym powietrzu to nie zastanawiaj się! Piaszczyste i szerokie plaże dają miejsce do popisów, długich spacerów oraz budowy rzeźb i zamków.

Plaże 

Szerokie, piaszczyste, jasnożółte i bez tłoku? Brzmi jak opisy plaż na prywatnych wyspach? Otóż nie! Takie cuda zdarzają się i u nas! I to niecałą godzinę drogi od jednego z najbardziej zatłoczonych kurortów w naszym kraju!

Krajobraz

Często wyjeżdżamy z Polski w poszukiwaniu nie tylko niesamowitych atrakcji, ale też widoków zapierających dech w piersiach. I czasami robimy to niesłusznie. Wystarczy rozejrzeć się w prawo i w lewo, a wymarzony plener na pewno się znajdzie! Takich krajobrazów, jak w Słowińskim Parku Narodowym nie znajdziecie nigdzie indziej – bez względu czy szukacie gór, jezior, morza czy wystarczy wam las i wrzosowiska. Cała Polska w jednym miejscu!

Chciałabym zaznaczyć, że to tylko niektóre z argumentów, dla których warto pofatygować się aż tutaj! Jeśli te uwzględnione powyżej to dla was za mało, przeczytajcie o największych atrakcjach regionu.

 


Podobał Ci się wpis? Masz uwagi? Spostrzeżenia? Zapytania? Jeśli tak, to proszę pozostaw komentarz pod wpisem: to bardzo mobilizuje do ciągłej pracy nad blogiem! Z góry dziękuję! By pozostać na bieżąco z lemurowymi przygodami, śledź lemurowego fanpage’a oraz instagrama (nick: lemurpodroznik)!
Please follow and like us:
error
Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial
error

Spodobał Ci się Lememurowy Blog? Podziel się nim ze światem!